Dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich Piotr Mierzejewski napisał do dyrektora Departamentu Lecznictwa w MZ Macieja Karaszewskiego w sprawie zmiany zasad finansowania badań diagnostycznych wykonywanych ponad wartość kontraktu, co może wydłużyć oczekiwanie na kluczowe diagnozy.
Takie świadczenia jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, gastroskopia czy kolonoskopia będą finansowane jedynie w 40 proc. wyceny, a ich rozliczenie następowałoby dopiero po zakończeniu roku.
“Choć formalnie badania te mają pozostać nielimitowane, to proponowany mechanizm może doprowadzić do znaczącego ograniczenia ich dostępności. Jeżeli placówki medyczne będą otrzymywać jedynie część należnego wynagrodzenia za badania wykonane ponad kontrakt, wiele z nich może być zmuszonych do ograniczenia tych świadczeń. W efekcie pacjenci ponownie staną przed perspektywą wielomiesięcznego oczekiwania na kluczowe badania diagnostyczne.”- komentuje BRPO.
Tymczasem NFZ uspokaja, że “Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DiLO), pozwala na szybkie i skoordynowane diagnozowanie oraz leczenie nowotworów. Pacjenci z kartą DiLO mają zapewnioną priorytetową realizację badań. Diagnostyka dla pacjentów onkologicznych z kartą DiLO jest nielimitowana i finansowana w 100%.”.
Tyle tylko, że “Wielu pacjentów rozpoczyna proces diagnostyczny jeszcze przed wystawieniem karty diagnostyki i leczenia onkologicznego (DiLO). To właśnie pierwsze badania obrazowe lub endoskopowe wykonywane w ramach standardowej opieki ambulatoryjnej często pozwalają na wykrycie choroby i dopiero wtedy uruchamiana jest szybka ścieżka onkologiczna. A brak karty DiLO charakteryzuje również pacjentów z podejrzeniem nawrotu choroby nowotworowej. Ograniczenie dostępności tych badań może więc wydłużyć drogę pacjenta do diagnozy i opóźnić rozpoczęcie leczenia.”- podkreśla BPRO.
Przeczytaj także: Zmiany w badaniach medycyny pracy
Źródło: NFZ

