Czas dojazdu karetki to jeden z kluczowych czynników decydujących o ratowaniu życia. Zgodnie z obowiązującymi normami w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców mediana czasu dotarcia nie powinna być większa niż osiem minut. Jak wynika z danych GUS, w 2024 roku w województwie mazowieckim było to 12 minut i 20 sekund. W odpowiedzi na rosnące obciążenie systemu region stale wzmacnia ratownictwo. Na ulicach Warszawy i okolicznych powiatów pojawi się 10 nowych ambulansów i siedem dodatkowych zespołów.
– To jest sprzęt, który ułatwia pracę. Między innymi nosze wspomagane hydraulicznie, które można stosować nawet do najcięższych pacjentów przy stosunkowo niewielkim nakładzie pracy i energii. Zmniejszamy w ten sposób znacząco urazowość, która przy tego typu świadczeniach występowała. To także najnowocześniejsze defibrylatory, które umożliwiają 24-godzinną konsultację online z kardiologami zatrudnionymi w naszej stacji i przy ich wsparciu podejmowana jest decyzja o dalszym postępowaniu – wskazuje dr Karol Bielski, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego „Meditrans”.
Inwestycja była niezbędna, bo – jak poinformowano w komunikacie – w ubiegłym roku karetki przejechały 3,6 mln km. Sprzęt wykorzystywany w ratownictwie medycznym jest sukcesywnie wymieniany, co ma zapewnić utrzymanie wysokiej gotowości operacyjnej zespołów w regionie.
Z danych GUS wynika, że w 2024 roku zespoły ratownictwa medycznego w Polsce zrealizowały ponad 3,1 mln wyjazdów, a pomoc medyczna została udzielona 84 osobom na 1 tys. mieszkańców. Urząd Statystyczny w Warszawie wskazuje, że liczba osób, którym zespoły ratownictwa medycznego w regionie udzieliły świadczeń zdrowotnych w miejscu zdarzenia, wyniosła 452,8 tys. W 2024 roku na każdy wyjazdowy zespół ratownictwa medycznego przypadało średnio 25,6 tys. mieszkańców Mazowsza. Województwo należało do regionów o najdłuższej medianie czasu dotarcia zespołów ratownictwa medycznego do pacjentów w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców.
Po uruchomieniu nowych zespołów i wzmocnieniu floty ambulansów kluczowe znaczenie ma także sprawna organizacja systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, zwłaszcza w okresach zwiększonej liczby interwencji. Zimą ratownicy medyczni częściej wyjeżdżają nie tylko do nagłych zachorowań, ale również do zdarzeń związanych z trudnymi warunkami pogodowymi.
– Najczęstsze powody wezwań to nagłe zasłabnięcia, niedożywienie, brak odpowiedniego nawodnienia. To nie tylko latem, ale również w okresie zimowym jest bardzo ważne. Ale także mając na uwadze oblodzenia, duże warstwy śniegu, wypadki komunikacyjne, poślizgnięcia, zwichnięcia, tych wyjazdów jest teraz bardzo dużo – wymienia Wiesława Rybicka-Bogusz.
Przeczytaj także: Kobiety w ciąży i młode matki dyskryminowane w pracy. Łukaciejewska: ZUS niejednej kobiecie uczynił, nie chciałabym powiedzieć, że piekło
Źródło: Newseria

