W ramach konkursów na dofinansowanie inwestycji w infrastrukturę ochrony zdrowia z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego wybrano projekty cechujące się niską jakością i ograniczoną przewidywaną efektywnością. Inwestycje o łącznej wartości 415 mln zł, które dofinansowano kwotą 279 mln zł nie poprawiły dostępności do lekarzy.
Realizowane inwestycje miały odpowiadać na kluczowe problemy zdrowotne występujące w kraju, takie jak: choroby układu krążenia, nowotwory, schorzenia układu mięśniowo-szkieletowego, choroby układu oddechowego i zaburzenia psychiczne, a także na specyficzne potrzeby regionu. “Inwestycje w infrastrukturę zdrowotną miały obejmować wyposażenie podmiotów leczniczych w nowoczesny sprzęt medyczny, poprawę dostępności opieki paliatywnej, psychiatrycznej, opieki długoterminowej i rehabilitacji (w szczególności neurologicznej), dostosowanie podstawowej i ambulatoryjnej specjalistycznej opieki zdrowotnej do potrzeb zdrowotnych mieszkańców (w szczególności w dziedzinach deficytowych) oraz wdrożenie działań umożliwiających uzyskanie lub utrzymanie akredytacji. Możliwe były również inwestycje dotyczące przebudowy, remontów czy rozbudowy obiektów związanych z ochroną zdrowia w celu świadczenia usług w zakresie profilaktyki, wczesnej diagnostyki, leczenia chorób cywilizacyjnych oraz ograniczających aktywność zawodową.”- wylicza NIK.
Najwyższa Izba Kontroli dopatrzyła się nierzetelnie przygotowanych konkursów. Do dofinansowania zakwalifikowywano projekty o niskiej jakości i niskiej oczekiwanej efektywności. Inwestycje w infrastrukturę ochrony zdrowia dofinansowane ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego nie miały istotnego wpływu na poprawę dostępności świadczeń opieki zdrowotnej na terenie województwa podlaskiego.
Według Izby, poprawa infrastruktury nie korelowała z kontraktowaniem przez NFZ świadczeń zdrowotnych z jej użyciem, poprawą kondycji finansowej szpitali ani z dostępnością personelu medycznego do świadczenia usług na poziomie założonym w projektach. NIK ustaliła, że pogorszyła się dostępność do świadczeń udzielanych na oddziałach kardiologicznych i położniczo-ginekologicznych (w przypadkach pilnych i stabilnych) oraz rehabilitacji neurologicznej, rehabilitacji neurologicznej dla dzieci i pediatrycznych (w przypadkach pilnych). :Nie zmieniła się istotnie liczba osób oczekujących i średni czas oczekiwania do poradni medycyny paliatywnej (przypadki pilne i stabilne) oraz do poradni ginekologicznych, neonatologicznych i terapii uzależnienia od substancji psychoaktywnych w przypadku pacjentów w stanach pilnych. W pozostałych 14 analizowanych zakresach świadczeń udzielanych w poradniach nastąpiło pogorszenie dostępności, w tym w 12 typach poradni pogorszenie dotyczyło przypadków pilnych i stabilnych. Największy wzrost oczekujących nastąpił w poradniach rehabilitacyjnych w przypadkach pilnych (z 2473 osób na koniec 2017 roku do 4617 osób na koniec 2023 roku), w poradniach położniczo-ginekologicznych w przypadkach stabilnych (z 584 w 2017 r. do 2257 osób w 2023 r.). W każdej z tych poradni wzrósł też średni czas oczekiwania na przyjęcie. Wzrosły też kolejki do rehabilitacji udzielanej w warunkach ambulatoryjnych. W ośrodkach rehabilitacji leczniczej dziennej dla dorosłych w przypadkach pilnych liczba oczekujących wzrosła z 653 w 2017 r. do 3507 osób w 2023 r., a średni czas oczekiwania w tym okresie – z 95 do 135 dni.” wynika z informacji prasowej NIK.
Przeczytaj także: Rząd przeznacza 4,2 mld zł na onkologię. W tle burza na…
Źródło: NIK

