NIK negatywnie oceniła sposób sprawowania opieki nad mieszkańcami DPS dla osób dorosłych z niepełnosprawnościami intelektualnymi oraz przewlekle psychicznie chorych. W połowie skontrolowanych DPS nie zapewniono obsady pielęgniarskiej na każdym dyżurze. Naruszano też prawa mieszkańców.
Problemy z personelem
Według przekazanych przez wojewodów danych za lata 2022-2023 aż 44% DPS w skali kraju to placówki dla osób dorosłych niepełnosprawnych intelektualnie oraz osób przewlekle psychicznie chorych. Praca w DPS nie cieszy się dużym zainteresowanie. W połowie jednostek na części dyżurów brakowało pielęgniarek, co uniemożliwiało podanie – w razie potrzeby – leków lub zastrzyków oraz ewentualne zastosowanie środków przymusu bezpośredniego. W jednym z tych DPS stwierdzono liczne przypadki pełnienia jednoosobowych dyżurów, zwłaszcza nocnych. NIK podkreśla, że jedna osoba nie była w stanie zapewnić mieszkańcom domu efektywnej opieki. Ze względu na niskie wynagrodzenia i wyjątkowo trudne warunki pracy.
Nieprzestrzeganie praw mieszkańców
Najwyższa Izba Kontroli postanowiła sprawdzić, czy w domach pomocy społecznej dla osób z zaburzeniami psychicznymi przestrzegane są prawa ich mieszkańców. Kontrolerzy Izby wzięli pod lupę łącznie 15 domów pomocy społecznej dla osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi oraz osób przewlekle psychicznie chorych, 10 powiatowych centrów pomocy rodzinie i 8 starostw powiatowych.
Kontrolerzy NIK wykazali w sumie 44 zarejestrowane przypadki przymusu bezpośredniego w ośmiu z 15 kontrolowanych domów pomocy społecznej. We wszystkich tych placówkach przymus bezpośredni stosowano niezgodnie z ustawowymi zasadami. Najczęściej naruszenia w tym obszarze dotyczyły błędów formalnych, ale stwierdzono też nierzetelne dokumentowanie lub nieinformowanie o stosowanych środkach przymusu lekarza psychiatry, który powinien ocenić zasadność ich wdrożenia. W jednym DPS stwierdzono cztery przypadki rażącego naruszenia przepisów dotyczących stosowania przymusu bezpośredniego w formie izolacji, w skrajnym przypadku trwającej 15 godzin. Tymczasem w świetle prawa przedłużenie przymusu bezpośredniego powyżej 8 godzin jest dopuszczalne wyłącznie w warunkach szpitalnych- twierdzi NIK.
Dyrektorzy czterech DPS niezgodnie z obowiązującymi przepisami ograniczali mieszkańcom możliwość samodzielnego opuszczania domu.
W niektórych domach stosowano rozwiązania naruszające wolność, bezpieczeństwo i nietykalność osobistą mieszkańców. Np. pracownicy ochrony na prośbę personelu wykonywali czynności, do których nie mieli uprawnień (np. przeszukanie, pomoc przy podaniu zastrzyku czy myciu mieszkańca) lub podejmowali interwencje w przypadku agresywnych zachowań podopiecznych. Z kolei w jednym DPS dyrektor dopuścił możliwość użycia obezwładniającego gazu pieprzowego wobec mieszkańców, zlecając jego zakup. Jednocześnie w tej placówce obowiązywała procedura dopuszczająca użycie gazu przez personel domu w ramach samoobrony. Takie postępowanie nie miało podstawy prawnej i w ocenie Izby mogło negatywnie wpływać na poczucie bezpieczeństwa podopiecznych.
W jednym z domów od stycznia do września 2022 roku mieszkance czterokrotnie podano zastrzyki antykoncepcyjne, mimo braku takiego zlecenia w dokumentacji medycznej. W innym domu dwojgu mieszkańcom podawano lek przeciwpsychotyczny w dawce niższej niż zlecona przez lekarza psychiatrę. Aż w 11 domach (73% kontrolowanych DPS) nie dokumentowano podania każdej dawki leków doustnych, a dokumentacja była rozproszona.
Niedostosowane placówki
Większość skontrolowanych placówek nie była w pełni dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami: np. winda była zepsuta lub nie było jej wcale, w łazienkach nie zamontowano pochwytów, a w 40% DPS system przyzywowo-alarmowy nie działał lub nie był dostępny dla wszystkich. Ponadto niemal w połowie domów nie stworzono warunków zapewniających poczucie intymności lub godności: w kabinach prysznicowych brakowało zasłon, łazienek było za mało, a pokoje były za ciasne lub przepełnione.
Depozyt
Aż 9 z 13 jednostek prowadzących konta depozytowe dla mieszkańców nieprawidłowo zagospodarowało środki finansowe pozostałe po zmarłych mieszkańcach. W konsekwencji przechowywana na kontach DPS kwota przekraczająca 4,6 mln zł nie została przekazana osobom uprawnionym (spadkobiercom) ani przeniesiona na rzecz Skarbu Państwa. W jednym przypadku depozyty po zmarłych mieszkańcach w łącznej kwocie ponad 66 tys. zł wypłacono osobom nieuprawnionym.
Kontrola wykazała, że nadzór dziesięciu skontrolowanych powiatowych centrów pomocy rodzinie nad działalnością DPS nie zawsze był prawidłowy i nie zapobiegał naruszaniu praw mieszkańców.
Przeczytaj także: Pełnomocnik medyczny podejmie decyzję o leczeniu za pacjenta
Źródło: NIK

