Ministerstwo Zdrowia negatywnie ocenia działalność Agencji Badań Medycznych. Zdaniem resortu środki, którymi dysponuje ABM, powinny być lepiej wykorzystywane.
Źródło: Nauka w Polsce Katarzyna Lechowicz-Dyl
Wiceszef MZ uczestniczył w posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia dotyczącego funkcjonowania ABM. Wiceminister Konieczny omówił działalność agencji i podkreślił, że powołanie agencji ocenia pozytywnie. Uwagi są jednak co do jej działalności. Konieczny zaznaczył, że ocena działania całej ABM jest negatywna, ze względu na to, że “dysponuje ona, jak na polskie warunki, bardzo dużymi zasobami finansowymi, których wykorzystanie powinno skutkować lepszymi projektami, lepszą ich realizacją”. Wiceminister mówił m.in., że agencja nie prowadzi wystarczającej liczby badań własnych.
Wiceminister podał, że ABM zatrudnia obecnie 140 osób, przy założeniach docelowych 100 osób. “Biorąc pod uwagę, że badań własnych nie prowadzi tyle, ile to było oczekiwane, a jednocześnie zatrudnienie jest większe, niż miało być, świadczy o (…) pewnej nieprawidłowości” – powiedział. Wiceminister wyraził nadzieję, że stopniowo działalność agencji będzie bardziej odpowiadać założeniom, które zostały postawione, a pieniądze będą wykorzystywane lepiej i skuteczniej.
Sejmowa komisja zdrowia będzie kontynuowała w przyszłym tygodniu dyskusję o Agencji Badań Medycznych.
Działalność Agencji polega m.in. na dofinansowaniu badań naukowych i prac rozwojowych w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu oraz projektów interdyscyplinarnych. ABM wydaje też opinie i ekspertyzy na rzecz organów administracji publicznej lub innych podmiotów w wyniku realizacji zawartych umów. ABM zajmuje się także inicjowaniem i rozwijaniem współpracy międzynarodowej w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu.
Pod koniec grudnia minister zdrowia Izabela Leszczyna odwołała z funkcji prezesa Agencji Badań Medycznych Radosława Sierpińskiego. Resort poinformował, że do czasu ogłoszenia konkursu i wyłonienia nowego prezesa Agencją kieruje dotychczasowy zastępca prezesa Rafał Staszewski.
Przeczytaj także: Szef KRAUM: studenci z zamkniętych kierunków lekarskich muszą zostać gdzieś przyjęci

