poniedziałek, 23 lutego, 2026
Strona głównaZarządzanieW Polsce brakuje lekarzy, a uniwersytety nie są z gumy

W Polsce brakuje lekarzy, a uniwersytety nie są z gumy

Nie wiadomo ile w Polsce brakuje kadr medycznych. Kadry kształcące lekarzy są przeciążone, a w pięć lat znacząca liczba pielęgniarek osiągnie wiek emerytalny i odejdzie z pracy.

Źródło: Nauka w Polsce

Potrzeby kadr medycznych

Rynek pracy z jednej strony potrzebuje kadr medycznych, w szczególności lekarzy, a z drugiej – bazy naukowo-dydaktycznej.

“Liczba kandydatów, którą możemy przyjąć na uniwersytetach medycznych, to pewna skończona liczba” – komentuje Prorektor ds. studiów i studentów Śląskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Jerzy Stojko

Przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Sebastian Goncerz podczas debaty dla “Pulsu Medycyny” przypomniał, że NIK w sierpniu ub. r. przedstawiła raport o zasobach kadry medycznej w systemie ochrony zdrowia. Jak mówił, wskazała ona, że resort zdrowia zwiększał liczbę miejsc na kierunkach lekarskich bez precyzyjnego celu, bez konkretnego określonego celu liczby lekarzy, do którego powinniśmy dążyć. “To jest problem, który mamy stale – nie mamy oszacowanych realnych potrzeb” – powiedział Goncerz. Oszacowanie to nie jest jednak proste. W ciągu 2023 r. liczba studentów na I roku wzrosła o około 850 względem roku poprzedniego. Uczelnie nie są z gumy i liczba kadry dydaktycznej nie jest z gumy. Te dodatkowe 850 osób ktoś musi wykształcić” – podkreślił.

Za mało pielęgniarek i farmaceutów

Wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Anna Janik zwraca także uwagę na to, że w ciągu pięciu lat w Polsce bardzo duża liczba pielęgniarek i położnych osiągnie wiek emerytalny i odejdzie z pracy. Problemem jest także i to, że młode osoby, które kończą studia, nie chcą pracować w szpitalu, ale w poradni.

Na zmieniający się trend w farmacji zwraca uwagę również prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Elżbieta Piotrowska-Rutkowska.

Liczba osób chętnych do podejmowania studiów na farmacji z roku na rok spada. Zauważamy też, że farmaceuci odchodzą od zawodu, podejmują pracę w zupełnie innych obszarach – nawet nie w obszarze ochrony zdrowia. Podejmują inne studia, np. właśnie pielęgniarstwo, czy decydują się na kierunek lekarski – powiedziała.

W Polsce mamy ok. 35 tys. farmaceutów, ale tylko 25 tys. z nich wykonuje zawód w aptekach ogólnodostępnych i szpitalnych. Prezes NRA podkreśla także, że młodzi farmaceuci szybko wypalają się w swoim zawodzie, bo jest to kierunek, który stawia duże wyzwania.

“Ich praca nie polega tylko na dyspensowaniu leku. Farmaceuci przede wszystkim wykonują leki, dbają o jakość leku, o standardy wytwarzania, o to, by pacjent otrzymał lek dobrej jakości, nieprzeterminowany. W szpitalach farmaceuci wykonują leki cytostatyczne, biorą udział w pracach zespołów interdycyplinarnych – jeśli podmiot leczniczy zdecyduje się na włączenie farmaceuty” – zauważyła.

Zobacz także: Niestawianie się na wizyty to nie powód do odmowy rejestracji na kolejny termin.

POWIĄZANE ARTYKUŁY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NAJBARDZIEJ POPULARNE

OSTATNIE KOMENTARZE