Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych podkreśla, że nie była autorem zmian dotyczących projektu ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej w zakresie kształcenia położnych oraz nie zgłaszała propozycji likwidacji kształcenia położnych na poziomie studiów pierwszego stopnia ani odejścia od dwustopniowego modelu kształcenia.
“Obecne propozycje, które widzimy w maju 2026 roku, zostały zaproponowane przez Ministerstwo Zdrowia, a nie przez Naczelną Radę Pielęgniarek i Położnych ani konsultanta krajowego w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego, panią profesor Grażynę Iwanowicz-Palus, która również – jako pracownik Ministerstwa Zdrowia – nie posiadała wiedzy o zapisach znajdujących się w projekcie.
Nie zgadzamy się, zgodnie z decyzją VIII Krajowego Zjazdu Pielęgniarek i Położnych, na odejście od dotychczasowego dwustopniowego kształcenia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo. Nie zgadzamy się na zmianę kształcenia w zawodzie położnej.
Jednocześnie od dłuższego czasu podejmujemy działania związane z problemami występującymi w zawodzie położnej. Nie chowaliśmy głowy w piasek. Prowadziliśmy dyskusje i przedstawialiśmy różne rozwiązania, między innymi stanowisko dotyczące ograniczenia limitów przyjęć, propozycję uznania położnictwa za kierunek zamawiany czy stworzenie kursu unijnego dla położnych, które utraciły zatrudnienie. Szukamy rozwiązań, prowadzimy rozmowy i podejmujemy konkretne działania.
Rozumiemy emocje pojawiające się w środowisku. Jednak każda osoba, która publicznie będzie rozpowszechniała nieprawdziwe informacje lub zarzucała Naczelnej Izbie Pielęgniarek i Położnych przekazanie Ministerstwu Zdrowia decyzji dotyczących likwidacji kształcenia położnych na poziomie licencjackim, musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi.”- informuje NIPiP.
Przeczytaj także: Test HPV- Ministerstwo o końcowych wynikach badań pilotażowych
Źródło: NIPiP

