W latach 2019-2021 łączna liczba pracowników medycznych w systemie opieki zdrowotnej udzielających świadczeń zdrowotnych na podstawie umów cywilnoprawnych zwiększyła się o 10%. Spośród personelu medycznego udzielającego świadczeń na podstawie umów cywilnoprawnych w szpitalach ogólnych w Polsce największy udział stanowili lekarze (56%) i pielęgniarki (34%).
Kontrakt receptą na braki kadrowe.
Wynik kontroli szpitali przeprowadzonej przez NIK jest zatrważający: prawie 60 mln zł wydały skontrolowane szpitale z naruszeniem przepisów. To ponad ¼ wartości zrealizowanych zamówień. W ocenie NIK doszło do wypaczenia instytucji zamawiania świadczeń zdrowotnych. Umowy cywilnoprawne, które miały pomóc uzupełnić braki kadrowe, stały się główną formą zatrudniania niektórych grup pracowników medycznych. NIK wskazuje, że zamiana umowy o pracę na umowę cywilnoprawną pozwalała na ominięcie narzuconych przez prawo pracy ograniczeń dotyczących czasu pracy.
Kontrola NIK wykazała liczne nieprawidłowości podczas zlecania usług medycznych. Stwierdzono 134 przypadki, w których 30 lekarzy oraz trzech ratowników medycznych pełniło dyżury przez ponad 40 godzin bez przerwy. W skrajnych przypadkach lekarze dyżurowali nieprzerwanie przez 124 godziny (ponad pięć dób). W ocenie NIK przeciążenie personelu medycznego wiązało się z ryzykiem popełnienia błędu przez lekarza i obniżenia jakości opieki medycznej. Taka sytuacja stwarzała zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów oraz pracowników medycznych.
Umowy z medykami zawierane niezgodnie z przepisami.
Ponadto, w dziesięciu skontrolowanych szpitalach zamówień na świadczenia zdrowotne udzielano nieprawidłowo, tzn. bez przeprowadzenia konkursu ofert. Łączna wartość zrealizowanych zamówień na świadczenia zdrowotne udzielonych bez zastosowania tej procedury przekroczyła 39 mln zł. Główną przyczyną udzielania zamówień z pominięciem procedury konkursu ofert były braki kadrowe oraz konieczność zachowania ciągłości udzielania świadczeń.
NIK zwraca uwagę także na fakt, że w żadnym ze skontrolowanych szpitali przy porównywaniu ofert w postępowaniu konkursowym nie uwzględniano wszystkich wymaganych kryteriów wyboru. Chodzi o jakość, kompleksowość, dostępność, ciągłoścć oraz cenę. W siedmiu szpitalach jedynym kryterium wyboru ofert była cena zamawianych świadczeń zdrowotnych. Szpitale tłumaczyły, że nie stosowały wszystkich kryteriów do oceny złożonych ofert, ponieważ miały problem z interpretacją przepisów prawa. Tymczasem w ocenie NIK przepisy regulujące ten obszar są zrozumiałe.
Umowy na udzielanie świadczeń zdrowotnych z błędami.
W połowie szpitali objętych kontrolą NIK, w treści 34 umów, wprowadzano zmiany dotyczące przedmiotu zamówienia. Zmiany dotyczyły stawek wynagrodzenia, wartości zamówienia oraz okresu obowiązywania umowy. W efekcie za udzielone świadczenia płacono więcej niż wynikało to ze złożonych ofert oraz postanowień umowy. W sumie mowa o kwocie 666,5 tys. zł. Dokonywanie w umowach zmian niekorzystnych dla zamawiającego wynikało przede wszystkim z żądań kadry medycznej dotyczących zwiększenia wynagrodzeń.
Ponad połowa z 379 objętych badaniem umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych była sporządzona niezgodnie z zasadami przewidzianymi w ustawie o działalności leczniczej. Część umów (11%) nie zawierała wszystkich wymaganych postanowień, a w ich treści nie zawarto szeregu regulacji zabezpieczających interesy zamawiającego, w tym możliwości sprawowania nadzoru nad ich realizacją.
Ponadto w dwóch podmiotach NIK stwierdziła 30 przypadków udzielania świadczeń zdrowotnych bez zachowania formy pisemnej umowy, wymaganej pod rygorem nieważności. Wartość świadczeń udzielonych na podstawie takich umów wyniosła ponad 1,7 mln zł. W ocenie NIK taka praktyka naruszała interes szpitala.
Problemy z płatnościami.
Aż 10 szpitali objętych kontrolą NIK nieterminowo regulowało zobowiązania z tytułu zamawianych świadczeń zdrowotnych. Skontrolowane szpitale zapłaciły łącznie prawie 300 tys. zł odsetek.
Sytuacji finansowej szpitali nie polepsza także to, że w dwóch szpitalach płacono podwójnie za tę samą pracę. W ocenie NIK taki stan rzeczy świadczy o niewystarczającej kontroli wewnętrznej dokonywanych płatności.
Na skutek kontroli, NIK zwrócił się do Ministra Zdrowia o uregulowania norm czasu udzielania świadczeń zdrowotnych przez personel medyczny zatrudniony na podstawie umów cywilnoprawnych. Limit czasu pracy na kontraktach polepszyłby bezpieczeństwo pacjentów.
Przeczytaj także: 3 średnie krajowe. O to takie wynagrodzenie lekarza specjalisty walczy NIL.
Źródło: NIK.

