Nie ma już możliwości dodzwonienia się na Teleplatformę Pierwszego Kontaktu. Nie działa też formularz on- line. Wszystko przez upływ okresu pandemii COVID-19. Tymczasem koronawirus nie odpuszcza.
Teleplatforma Pierwszego Kontaktu (TPK) działała na podobnych zasadach jak nocna i świąteczna opieka zdrowotna. Jedyną różnicą było to, że konsultacje udzielane były przez telefon. Łatwo można było więc otrzymać niezbędną pomoc medyczną poza godzinami pracy lekarzy rodzinnych i bez kolejek.
Przez TPK można było uzyskać poradę medyczną pielęgniarki lub położnej albo lekarza, e-receptę, e-skierowanie, e-zwolnienie.
15 grudnia był ostatnim dniem działania Teleplatformy Pierwszego Kontaktu. Z informacji uzyskanych pod numerem Telefonicznej Informacji Pacjenta 800 190 590 wiadomo, że platforma przestała działać z uwagi na upływ okresu na jaki została utworzona. “TPK powstała w czasie pandemii COVID-19. Jej działanie było ściśle związane z przepisami tzw. specustawy covidowej, które obowiązują do końca roku. Działanie TPK zostanie teraz ocenione w Ministerstwie Zdrowia. Pozwoli to na podjęcie decyzji dotyczących funkcjonowania takiego narzędzia w przyszłości”, wynika z podanych na stronie pacjent.gov.pl wyjaśnień.
Tymczasem pandemia się rozkręca, a badania w kierunku tej choroby wykonują pacjenci przeważnie na własną rękę. Z jednej strony utworzona na czas epidemii TPK przestaje działać, a z drugiej Ministerstwo Zdrowia informuje o tym, że zamawia szczepionki.
–Do punków szczepień trafia obecnie 183 tys. szczepionek Nuvaxovid. Podpisałam umowę na kolejne, aby każdy, kto będzie chciał się zaszczepić, mógł to zrobić – podkreśla minister Leszczyna.
Trzeba też dodać, że niektóre prywatne centra medyczne zalecają teleporadę w przypadku objawów COVID-19.
Zobacz także: Szczepienie przeciw COVID-19. Sprawdź kto musi się zaszczepić.

