Naukowcy zamierzają zablokować pewien receptor w komórkach raka prostaty, odpowiedzialny za jego wzrost. Takie receptory w okolicach guza, oznaczone 5-HT5AR, zwiększają ilość serotoniny, neuroprzekaźnika zwanego hormonem szczęścia. Serotonina jednak sprzyja rozwojowi choroby nowotworowej i prowadzi do przerzutów.
Źródło: Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk
O pracach nad nowymi lekami, które mają blokować receptor 5-HT5AR i jednocześnie wpływać na inne ważne procesy w komórkach nowotworowych, opowiedział PAP dr inż. Przemysław Zaręba z Politechniki Krakowskiej. Naukowiec jest jednym z laureatów programu LIDER NCBR.
Badacz przypomniał, że rak prostaty to jedna z najczęstszych przypadłości nowotworowych w Europie. W jego leczeniu często ogranicza się działanie hormonów płciowych – androgenów. Ale mimo że na początku może to być skuteczne, to w końcu komórki rakowe dostosowują się do niskich poziomów hormonów i rozwijają się w kierunku trudnego do zwalczenia raka prostaty “opornego na kastrację”.
Zespół pod kierunkiem dra Zaręby pracuje nad nową grupą substancji, które mogą być skuteczne w leczeniu takiego właśnie, odpornego raka prostaty.
Dr Zaręba wyjaśnia, że w komórkach raka prostaty znajduje się duża ilość receptora serotoninowego 5-HT5AR. “To prowadzi do wzrostu ilości serotoniny, znanej jako hormon szczęścia, w komórkach nowotworowych i sprzyja rozwojowi raka oraz powstawaniu przerzutów. Dlatego blokowanie tego receptora może okazać się korzystne terapeutycznie. Taka blokada zmniejsza stężenie androgenów w organizmie. Pośrednie oddziaływanie na poziom hormonów płciowych może poprawić odpowiedź pacjenta na leki” – tłumaczy.
Naukowcy w zespole dr. Zaręby projektują nowe leki, używając komputerowych symulacji. Próbują przewidzieć, jak nowe cząsteczki będą działać w organizmie. Dzięki temu dowiedzą się, jak zbudować te substancje w prawidłowy sposób – już jako leki.
“Po uzyskaniu odpowiednich substancji będziemy testować ich skuteczność przeciwko nowotworom. Zbadamy, jak nowe substancje wpływają na konkretne szlaki w organizmie odpowiedzialne za rozwój raka prostaty. Zaczniemy od testów w probówkach, a potem przejdziemy do testów na żywych organizmach. Chcemy upewnić się nie tylko, czy nowe leki będą skuteczne, ale także bezpieczne i czy nie wywołają żadnych działań ubocznych” – mówi naukowiec.
W projekcie uczestniczy zespół naukowców z różnych dziedzin, takich jak chemia, biochemia, biologia i farmakologia.
Przeczytaj także: Raka prostaty nie zawsze korzystnie jest leczyć

