Minister zdrowia Izabela Leszczyna wraz z wiceministrami spraw wewnętrznych i administracji Wiesławem Szczepańskim, Wiesławem Leśniakiewiczem i wiceministrem sprawiedliwości Arkadiuszem Myrchą omówiła możliwe rozwiązania, wzmacniające bezpieczeństwo ratowników.
Podczas spotkania dyskutowano o postulatach środowiska ratowników po zabójstwie ich kolegi z Siedlec.
Ratownicy medyczni apelują min. o zaostrzenie kar za atak na ratownika – zarówno cielesny jak i słowny. Obecnie przepisy przewidują karę do 3 lat pozbawienia wolności za naruszenie nietykalności ratowników.
Postulowane jest też wdrożenie stosowania monitoringu wizyjnego. Problem jednak leży w kwestii związanej z poszanowaniem praw pacjentów.
“Jak dodał wiceminister zdrowia Marek Kos, potrzebne jest zwiększenie bezpieczeństwa ratowników medycznych, m.in. poprzez systemy monitoringu wizyjnego, przyciski alarmowe – te rozwiązania już funkcjonują w policji. Teraz rozmawiamy o ich wdrożeniu w ratownictwie medycznym. Kamery dla kierowników zespołów wyjazdowych mogłyby być używane w sytuacjach zagrożenia, np. agresji. Musimy jednak jasno określić zasady ich stosowania. Obecnie kierownicy zespołów wyjazdowych mogą skorzystać z funkcji szybkiego wezwania pomocy na tablecie. Jednak w sytuacjach nagłego zagrożenia nie zawsze jest on pod ręką, co ogranicza skuteczność tego rozwiązania. Dlatego pracujemy nad dodatkowymi, bardziej praktycznymi narzędziami wsparcia i skuteczniejszymi procedurami.”-przekazano w notatce prasowej MZ.
Jednym z najszybciej realizowanych postulatów będą szkolenia umiejętności samoobrony i tego, jak skutecznie reagować na agresywne zachowania. W ramach Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego wdrożone będą obowiązkowe kursy doskonalące, które będzie musiał przejść każdy ratownik.
Mateusz Komza, prezes Krajowej Rady Ratowników Medycznych, podsumowując spotkanie powiedział: – Chcę przekazać moim koleżankom i kolegom, że jest zrozumienie ze strony ministerstwa zdrowia problemu bezpieczeństwa ratowników i chęć wypracowania najlepszych rozwiązań. Przy żadnym naszym postulacie nie usłyszeliśmy, że coś jest niemożliwe. Zgłosiliśmy gotowość do pracy jako samorząd. Zaproponowaliśmy, żeby wykorzystać rozwiązania już dostępne w Europie i na świecie.
Przeczytaj także: Nawet 2,5 godzinny oczekiwania na karetkę z Przemyśla
Źródło: Ministerstwo Zdrowia

