Pacjentom w wielu sytuacjach przysługuje refundacja leków i wyrobów medycznych – w różnej wysokości, niekiedy także w formie bezpłatnego wydania leku. Jednak to, jakie leki, z jaką refundacją otrzyma pacjent zależy od wielu czynników.
Rzecznik Praw Pacjenta zapewnia, że “Rzecznik Praw Pacjenta analizuje zgłoszenia pacjentów dotyczące tego obszaru i weryfikuje, czy nie doszło do bezpodstawnego pozbawienia ich prawa do refundacji. (…) Do Rzecznika Praw Pacjenta docierają sygnały od pacjentów, że nie otrzymali recepty z refundacją lub refundacja była niewłaściwa. W 2025 roku mieliśmy 69 takich sygnałów. Każdy zgłaszany do nas przypadek dotyczący niewłaściwej refundacji jest przez nas sprawdzany i analizowany – mówi Bartłomiej Chmielowiec Rzecznik Praw Pacjenta i dodaje: – Jednak nie w każdej sytuacji możemy przyznać rację pacjentowi, ponieważ proces refundacji leków jest wieloaspektowy.” Tymczasem Gazeta Medyczna dysponuje odpowiedzią z BRPP na złożoną w tym przedmiocie skargę z której nie wynika, że Rzecznik analizuje tego typu indywidualne zawiadomienia.
“Rzecznik nie prowadzi działalności leczniczej czy też nadzoru nad pracownikami podmiotu leczniczego i nie może za pacjenta wykorzystywać uprawnień, które ustawa przypisała pacjentowi/opiekunowi prawnemu. W tym sensie zawsze pierwszym krokiem jest skuteczny wniosek do kierownika podmiotu leczniczego, który ma obowiązek oceny zagadnienia i jego uporządkowania zgodnie z zasadami. Co do zasady pacjent ma prawo oczekiwać właściwego dostępu do opieki medycznej zgodnej ze wskazaniami medycznymi, a w sytuacji nie zapewnienia właściwej diagnostyki i terapii oraz informacji i respektowania uprawnień – pacjent/opiekun prawny korzysta ze swoich praw określonych w ustawie o prawach pacjenta. Odpowiedzialność za leczenie w tym ośrodku ponosi kierownik podmiotu leczniczego, nawet jeśli jest to ten sam lekarz. Zatem naturalnym powinno być, że jeśli pojawiają się problemy i zakłócenia w przebiegu leczenia, czy jak tu – zastrzeżenia do braku refundacji leków ordynowanych dziecku przez placówkę NiŚPL – pierwszą osobą, do której kieruje się wnioski, jest właśnie kierownik podmiotu (nawet jeśli jest to ten sam lekarz), w którym doszło do incydentu budzącego wątpliwości. Proszę pamiętać – tylko kierownik podmiotu może oceniać swoich pracowników i wpływać na zapewnienie właściwej organizacji udzielania świadczeń oraz zbadać czy czynności pracowników podmiotu są właściwe. W tym sensie warto jest rozważyć skierowanie skutecznej korespondencji pod właściwy adres podmiotu leczniczego ( miejsce świadczenia zdrowotnego ) z wnioskiem – prośbą w takim zakresie, w jakim formułuje Pani problem do rozstrzygnięcia wynikający z dokonanych spostrzeżeń z wykorzystaniem uprawnień w zakresie wpływania na przebieg leczenia. W każdym razie telefonicznie i rozmową osobistą już się Pani przekonała że to nie działa. Dodam, że jeśli forma słowna zawodzi – należy ja zmienić na pisemną i skierować pod właściwy adres. Zapewniam, że skutek jest inny. Tak długo jak długo istnieje przyczyna budząca wątpliwości – tak długo warto zabiegać by ją wyjaśnić. Jednak wyjaśnienia zaczynać należy u źródła i we właściwej formule. Ocenie podlega to co jest napisane i staje się dowodem a nie to co jest powiedziane. Wyjaśnia zawsze ten, kto odpowiada za obszar objęty tym wyjaśnieniem. W razie pojawienia się jednak potwierdzonych przesłanek naruszenia prawa pacjenta w podnoszonym zakresie proszę o rozważenie skierowania wniosku o badanie zagadnienia do oddziału NFZ (nadzór nad zawartym kontraktem) (…).Ufam, że nastąpi wyjaśnienie.”- pisze Marek Cytacki, Główny specjalista z Departamentu Postępowań Wyjaśniających Biura Rzecznika Praw Pacjenta
Z zestawienia publicznych deklaracji Rzecznika Praw Pacjenta z treścią odpowiedzi udzielonej w indywidualnej sprawie wyłania się obraz istotnego rozdźwięku pomiędzy oczekiwaniami pacjentów, a realnym zakresem działania tego organu. Z jednej strony BRPP zapewnia o analizie zgłoszeń dotyczących niewłaściwej refundacji i podkreśla wieloaspektowość procesu refundacyjnego, z drugiej jednak – wprost wskazuje, że nie posiada narzędzi do bezpośredniego ingerowania w sposób ordynowania leków ani w organizację pracy podmiotów leczniczych. Wystarczyłoby wystąpić do podmiotu leczniczego z wnioskiem o wyjaśnienie sprawy, udostępnienie RPP dokumentacji medycznej i przeanalizowanie jej, a nie zostawianie pacjenta samego sobie wobec placówek medycznych.
Praktyczny wniosek płynący z tej sprawy jest jednoznaczny: skuteczna ochrona praw pacjenta wymaga nie tylko świadomości przysługujących mu uprawnień, ale też skutecznego działania organów powołanych do ochrony praw pacjenta. W przeciwnym razie pacjent pozostaje jedynie z deklaracją systemowej ochrony, PR-owych zapewnień i niezrealizowanych uprawnień.
Przeczytaj także: Kobiety w ciąży i młode matki dyskryminowane w pracy. Łukaciejewska: ZUS niejednej kobiecie uczynił, nie chciałabym powiedzieć, że piekło
Źródło:

