Prezydent zawetował nowelizację ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Prezydent chce, by dostęp do systemu ochrony zdrowia w Polsce mieli wyłącznie pracujący i płacący składkę zdrowotną.
– Nadal jesteśmy otwarci na pomoc dla obywateli Ukrainy, to się nie zmienia. Nie zmienia się także strategiczny cel państwa polskiego w obliczu ataku Rosji na Ukrainę – interesem Polski jest militarne, wojskowe wspieranie Ukrainy w tym konflikcie. To Federacja Rosyjska jest sprawcą, a Ukraina ofiarą tej wojny. Ale po 3,5 roku nasze prawo powinno zostać skorygowane. Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy nie dokonuje tej korekty, wokół której toczyła się debata publiczna, że 800 plus powinno należeć się tym Ukraińcom, którzy podejmują się obowiązku pracy – powiedział Prezydent.Nie ma na to mojej zgody. „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy” to nie tylko hasło wyborcze. Powinniśmy doprowadzić tutaj do sprawiedliwości społecznej – dodał.
Z faktu zawetowania nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz niektórych innych ustaw cieszy się samorząd lekarski. W notatce prasowej “Presja ma sens.” NIL poinformowała, że to dzięki zdecydowanym działaniom Naczelnej Izby Lekarskiej, Prezydent RP Karol Nawrocki nie podpisał tzw. „ustawy ukraińskiej”.
„Decyzja Prezydenta RP to dowód, że głos lekarzy w Polsce jest słyszany. Od początku podkreślaliśmy, że bezpieczeństwo pacjentów musi być zawsze ważniejsze niż doraźne rozwiązania polityczne. Weto pokazuje, że wspólna, konsekwentna presja ma sens.” – mówi komentując to wydarzenie prezes NRL Łukasz Jankowski.
Naczelna Rada Lekarska od dłuższego czasu przeciwstawiała się utrwalaniu uproszczonych trybów uzyskiwania prawa wykonywania zawodu lekarza i lekarza dentysty – bez nostryfikacji dyplomu czy pełnej znajomości języka polskiego – które stwarzały poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów. Prezydenckie weto oznacza, że od 1 października 2025 r. tysiące osób stracą możliwość legalnej pracy.
Przeczytaj także: Energie i blokady duchowe, czyli na czym zarabiają szarlatani
“Ukraińcy nie wyjadą z Polski po wecie prezydenta. Wojna w Ukrainie nadal trwa. Uchodźcy wojenni zostaną tutaj, ale bez jasnych regulacji. To oznacza, że od 1 października 2025 r. tysiące osób straci możliwość legalnej pracy. Pojawi się ryzyko zatrudnienia „na czarno”, co uderzy w przedsiębiorców i zwiększy koszty kontroli. Brak legalnej pracy oznacza brak podatków, składek zdrowotnych i społecznych, które dziś współfinansują system ochrony zdrowia i świadczeń społecznych w Polsce. Na tym wecie nikt nie zyska. Dochody do budżetu będą niższe, a wydatki będą wyższe niż teraz. (…) Najbardziej dotkliwe skutki dotyczą jednak finansów. Odrzucając ustawę, prezydent Karol Nawrocki stworzył ryzyko konieczności zmiany ustawy budżetowej i dodatkowych wydatków w wysokości do nawet 8 miliardów złotych rocznie. Koszty te wynikają m.in. z konieczności obsługi administracyjnej potencjalnie milionów wniosków, które będą trafiały do urzędów wojewódzkich. Należy także przyjąć, że duża część Ukraińców będzie wnioskowała o ochronę międzynarodową, co gigantycznie zwiększy koszty obsługi tego systemu.”- komentuje MSWiA.
Źródło: NIL
Prezydent.pl

