poniedziałek, 23 lutego, 2026
Strona głównaPacjentDentysta na NFZ tylko w teorii?

Dentysta na NFZ tylko w teorii?

Kontrola przeprowadzona przez Najwyższą Izbę Kontroli wykazała, że w latach 2021-2023 (I kwartał) we wszystkich województwach były rejony, których mieszkańcy nie mieli dostępu do stomatologa na NFZ.

Długie kolejki do dentysty

Nieprzystające do rzeczywistości wyceny tych świadczeń spowodowały, że gabinety stomatologiczne niechętnie przyjmowały pacjentów w ramach NFZ. NIK skontrolowała Ministerstwo Zdrowia, centralę i cztery oddziały wojewódzkie NFZ ( warmińsko-mazurski, wielkopolski, mazowiecki i dolnośląski) oraz dziewięć gabinetów stomatologicznych udzielających refundowanych świadczeń. Okres objęty kontrolą to lata 2021–2023 (do zakończenia I kw.). W okresie objętym kontrolą NIKu w większości poradni na terenie kraju wydłużyły się kolejki osób czekających na poradę stomatologiczną. Zdarzały się sytuacje odsyłania pacjentów z bólem zęba, którzy powinni zostać przyjęci w dniu zgłoszenia się do dentysty- tłumaczy NIK.

NFZ nie chce płacić

Kolejny problem to ograniczony zakres świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Dorośli pacjenci mogli korzystać np. z bezpłatnego leczenia kanałowego jedynie od „od trójki do trójki” i to tylko raz, NFZ nie płacił bowiem za ponowne leczenie kanałowe tych samych zębów. Tymczasem brak refundacji w przypadku leczenia kanałowego zębów bocznych (przedtrzonowych i trzonowych) oraz wysokie koszty zabiegu powodują, że zamiast poddać się leczeniu, Polacy często decydują się na usuwanie zębów. 

Na ponad trzy lata (w 2020 r.) minister wstrzymał prace nad rekomendacją dotyczącą rozszerzenia koszyka stomatologicznych świadczeń gwarantowanych i dopiero w marcu 2023 r. minister zlecił Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) ponowne przygotowanie rekomendacji dla pięciu świadczeń stomatologicznych, w tym leczenia kanałowego zębów trzonowych i przedtrzonowych u osób dorosłych oraz ponownego leczenia tych samych zębów. Prezes AOTMiT wydał taką rekomendację pod koniec września 2023 r., nie weszła jednak w życie- wyjaśnia NIK.

NIK zauważa także, że Minister Zdrowia przez ponad cztery lata nie dostosował polskiego prawa do przepisów Unii Europejskiej, które zabraniały stosowania amalgamatu stomatologicznego w leczeniu dzieci do lat 15 oraz kobiet w ciąży i karmiących.

Refundowanie tylko niektórych zabiegów, długie kolejki oraz leczenie z użyciem materiałów gorszej jakości i za pomocą przestarzałych technik spowodowały, że w okresie objętym kontrolą z bezpłatnego leczenia stomatologicznego korzystało niewielu ubezpieczonych Polaków. 

Zapaść publicznej opieki stomatologicznej to efekt niezwiększanych przez dekadę nakładów na świadczenia refundowane. W okresie od stycznia 2010 r. do końca 2020 r. nie tylko nie były one wyższe od poniesionych przez NFZ w 2009 r., ale wręcz spadały z roku na rok (w granicach od 0,2% do 11,8%). Niewielki wzrost – o 1,2% – nastąpił po 12 latach, jednak do zauważalnego zwiększenia nakładów doszło dopiero w 2022 r.

Wnioski:

Po przeprowadzonej kontroli NIK zalecił Ministrowi Zdrowia min. podjęcie działań zmierzających do dostosowania wyceny gwarantowanych świadczeń stomatologicznych udzielanych w ramach umów z NFZ w taki sposób, aby uwzględniały koszty ponoszone przez świadczeniodawców przy ich udzielaniu, a także poszerzenie zakresu gwarantowanych świadczeń stomatologicznych udzielanych w ramach umów zawartych przez świadczeniodawców z NFZ, w tym usług wykorzystujących nowoczesne technologie.

Przeczytaj także: Zwolnienie lekarskie można wystawić wstecz i na przyszłość. Sprawdź zasady

Źródło: NIK

    POWIĄZANE ARTYKUŁY

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    NAJBARDZIEJ POPULARNE

    OSTATNIE KOMENTARZE