Leczenie boreliozy znalazło się pod lupą Rzecznika Praw Pacjenta. Borelioza stwierdzona u kleszcza nie jest podstawą do leczenia ludzi.
Rzecznik Praw Pacjenta podjął kolejne działania związane z leczeniem boreliozy w sposób niezgodny z aktualną wiedzą medyczną. Leczenie powinno być poprzedzone ustaleniem i rozpoznaniem danego schorzenia w celu wdrożenia skutecznej terapii.
Do Rzecznika Praw Pacjenta wpływały sygnały o oferowaniu i wykonywaniu w laboratoriach diagnostycznych badań kleszczy pod kątem boreliozy.
W związku z tym, Rzecznik Praw Pacjenta wszczął kilkanaście postępowań w sprawach praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów. Miał bowiem wątpliwości, czy wykonywanie badań materiału zwierzęcego w laboratoriach wykonujących badania dla ludzi jest dopuszczalne, a ponadto czy ma jakąkolwiek wartość. W ramach prowadzonego postępowania, RPP uzyskał:
• stanowisko Ministerstwa Zdrowia;
• opinię Konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie chorób zakaźnych dla województwa wielkopolskiego
• opinię Konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie chorób zakaźnych dla województwa mazowieckiego;
• stanowisko Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych.
Na ich podstawie, Rzecznik Praw Pacjenta doszedł do wniosku, że badanie materiału zwierzęcego nie wchodzi w zakres czynności medycyny laboratoryjnej. Tego rodzaju badania w ogóle nie powinny być przeprowadzane w laboratoriach diagnostycznych wykonujących badania dla ludzi. Dodatkowo, badanie kleszcza nie jest badaniem diagnostycznym i nie potwierdza zakażenia pacjenta boreliozą. Wynik takiego badania nie powinien być podstawą dla żadnych decyzji terapeutycznych wobec pacjenta. Leczenie musi być oparte na objawach klinicznych oraz wynikach badań serologicznych z krwi pacjenta.
Rzecznik Praw Pacjenta stwierdził, że ww. nieprawidłowości stanowią o naruszeniu zbiorowych praw pacjenta do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej.
Zobacz także: Leczenie boreliozy na celowniku RPP. Sypią się wysokie kary.
Źródło: RPP.

