Pacjent ma prawo do świadczeń zdrowotnych, a lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia. W pozostałych sytuacjach lekarz może nie podjąć lub odstąpić od leczenia pacjenta, przy czym jeżeli lekarz wykonuje swój zawód na podstawie stosunku pracy, może nie podjąć lub odstąpić od leczenia, jeżeli istnieją poważne ku temu powody, po uzyskaniu zgody swojego przełożonego. Kwestię tę precyzuje Kodeks Etyki Lekarskiej, który stanowi, że „w szczególnie uzasadnionych wypadkach lekarz może nie podjąć się lub odstąpić od leczenia chorego, z wyjątkiem przypadków nie cierpiących zwłoki”.
Powodem odmowy udzielenia pomocy może być chociażby wulgarny, awanturujący się pacjent, podważanie kompetencji lekarza, czy obraźliwe komentarze płynące w stronę personelu medycznego. Lekarze z takimi zjawiskami spotykają się coraz częściej, ale w obliczu takiej sytuacji nie muszą być bezradni. Wystarczy, że lekarz dostatecznie wcześnie uprzedzi o odstąpieniu od leczenia pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego bądź opiekuna faktycznego i wskaże realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym podmiocie leczniczym, a fakt odmowy uzasadni i odnotuje w dokumentacji medycznej pacjenta. Lekarz ma możliwość wezwania policji jeśli sytuacja tego wymaga, co może mieć znaczenie z punktu widzenia naruszenia przepisów karnych (poniżanie lekarza, kierowanie w stosunku do lekarza gróźb karalnych, znieważenie lekarza, uporczywe długotrwałe nękanie).
Niezasadna odmowa udzielenia świadczenia zdrowotnego może prowadzić do przyznania pacjentowi zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta (prawo do opieki zdrowotnej). Porada powinna być przeprowadzona nawet w przypadku, gdy pacjent nagrywa wizytę lekarską. Nagrywanie rozmowy, w której się uczestniczy nie jest zakazane, choć potajemne nagrywanie rozmowy, albo jej upublicznienie może już być powodem do wytoczenia przez lekarza wobec pacjenta powództwa o naruszenie dóbr osobistych. „Ukryta kamera” zagraża swobodzie wypowiedzi i prywatności rozmówcy.

