Źródło: Nauka w Polsce
Stres, stany lękowe i depresyjne wyzwalają mechanizmy sprzyjające rozwojowi chorób sercowo-naczyniowych. Pacjenci kardiologiczni powinni mieć dostęp do wsparcia psychologicznego i terapii.
Długotrwały stres – często towarzyszący osobom po przebytych zdarzeniach sercowych – istotnie zwiększa ryzyko chorób układu krążenia – podkreśla ekspert kampanii Akcja Kardioprotekcja, prof. Ryszard Piotrowicz. Dlatego – jego zdaniem – leczenie pacjentów kardiologicznych powinno obejmować nie tylko aspekty fizyczne, ale również wsparcie psychologiczne, które może pomóc pacjentom w radzeniu sobie ze stresem i jego negatywnymi skutkami.
–Stres, stany lękowe i depresyjne nie tylko wyzwalają niekorzystne mechanizmy sprzyjające rozwojowi chorób sercowo-naczyniowych, ale zwykle negatywnie wpływają na efektywność terapii i zaleceń profilaktycznych, czyli na realizację prozdrowotnego stylu życia: pacjenci źle się odżywiają, nadal palą papierosy, wybierają wygodne +lenistwo ruchowe+, co dodatkowo pogarsza ich jakość życia i zwiększa zagrożenie kolejnym incydentem sercowym – podkreślił prof. Ryszard Piotrowicz z Narodowego Instytutu Kardiologii, cytowany w informacji prasowej przesłanej PAP.
Stres, jeśli nie jest odpowiednio zarządzany, może prowadzić do przewlekłego napięcia, co stanowi dodatkowe obciążenie dla serca i układu krążenia.
–Wielu pacjentów po zawale odczuwa ogromny stres związany z lękiem przed nową sytuacją życiową, jaką determinuje przebycie zawału, a także przed kolejnym zawałem serca. Ta obawa sprawia, że ograniczają swoją aktywność, izolują się społecznie i zawodowo, co negatywnie wpływa na ich psychikę. Poczucie beznadziejności i braku kontroli nad własnym życiem jest dla wielu z nich przytłaczające, a często wyzwala stany depresyjne. Stany lekowe, depresja, są uznanymi czynnikami zwiększonego ryzyka kolejnych incydentów sercowych i błędne koło się zamyka – tłumaczy prof. Piotrowicz.
Według niego z tych względów bardzo istotne jest, by pacjenci kardiologiczni mieli dostęp do wsparcia psychologicznego, a zwłaszcza zindywidualizowanych interwencji psychologicznych, takie jak terapia behawioralna, treningi relaksacyjne, czy medytacja.
Przeczytaj również: Nowe pochodne substancji psychoaktywnych. Ministerstwo ma na to plan.

