Zadaniowy czas pracy to jedno z rozwiązań przewidzianych w kodeksie pracy. Pracodawcy nie mogą jednak wykorzystywać tego rodzaju czasu pracy do nadużyć. Uzgadnianie zadaniowego czasu pracy po to, by nie płacić za nadgodziny- to nadużycie.
W niektórych wypadkach pracownik może zostać objęty zadaniowym czasem pracy. Dotyczy to przypadków uzasadnionych rodzajem pracy, jej organizacją albo miejscem wykonywania pracy. Jest to rozwiązanie w wielu wypadkach korzystne. W stosunku do pracowników objętych zadaniowym czasem pracy nie ma obowiązku prowadzenia ewidencji czasu pracy.
W takim wypadku pracodawca, po porozumieniu z pracownikiem, ustala czas niezbędny do wykonania powierzonych zadań. Musi jednak uwzględnić wymiar czasu pracy wynikający z norm czasu pracy.
Anonimowy czytelnik poinformował naszą redakcję, że w jednym z prywatnych, polskich szpitali stosuje się zadaniowy czas pracy, ale zadania wykraczają poza normę czasu pracy obowiązującą w podmiotach leczniczych. Jest to niezgodne z obowiązującymi przepisami.
Zadania powinny być tak ustalone, aby pracownik mógł je wykonać w ciągu 7 godzin i 35 min. Po stronie pracodawcy, w razie sporu sądowego leży obowiązek wykazania, że powierzone pracownikowi zadania były możliwe do wykonania w granicach norm czasu pracy. Ustalenie przez pracodawcę, nawet w porozumieniu z pracownikiem, zadań wprawdzie zgodnych z tym porozumieniem, ale niemożliwych do wykonania w granicach obowiązujących norm czasu pracy przy dołożeniu należytej staranności przez pracownika, po ich wykonaniu rodzi jego prawo do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Niedostosowanie wymiaru zadań pracowników do norm czasu pracy stanowi naruszenie. Za wyznaczanie zadań wykraczających poza wymiar czasu pracy, bez wypłaty z tego tytułu wynagrodzenia za nadgodziny, pracodawcy grozi kara. Może być ona nałożona w wysokości od 1000 zł do 30 000 zł.
Partner merytoryczny: KMITA KANCELARIA
Przeczytaj także: Zwolnienie pracownicy w ciąży albo na zwolnieniu lekarskim coraz bardziej kłopotliwe dla pracodawców.

